Fallen Angels Party: Cyber Hell Edition Dodano: 2009-03-01 15:06
Nie wiem jak reszta ale ja uwazam, że bardzo szybko duzo ludzi poległo. Mało kto przepalił tępo^^
One, two, Freddy's coming for you. Three, four, better lock your door. Five, six, grab your crucifix. Seven, eight, better stay awake. Nine, ten, never sleep again
Dodano: 2009-03-01 16:14
Tym razem nie dotarłem. Balety w Livcu po Closterze zatrzymały mnie do samego zamknięcia klubu 8) :D
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2009-03-01 17:56
Racja! Nawet ja miałam swój mały kryzys,ale szybko się zregenerowałam. W ogóle ludzie szybko zaczęli się zmywac.
Dodano: 2009-03-01 19:40
Nie podoba mi sie to we Wro że koniec super imprez jest np o 3, a w Krakowie na EP koniec jest dopiero o 5 rano!
Albo brakuje dobrej ekipy albo dobrych stymulantow :)
One, two, Freddy's coming for you. Three, four, better lock your door. Five, six, grab your crucifix. Seven, eight, better stay awake. Nine, ten, never sleep again
Dodano: 2009-03-01 21:13
To jest chyba zależne od właścicieli clubu Wagon :/ dlatego,trzeba się tak szybko zmywac
Dodano: 2009-03-17 10:48
ehhh....macie zdrowie. Ja to bym już dawno o tej porze zaliczył zgon :) Niestety, chyba już jestem z tych, co to zarywają noc na pracę, a nie na imprezy :/
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2009-03-19 00:45
przeciez mozna isc w dwie strony, aj potrafie zarwac nocke i na impreze i na nauke na studiach
wystarczy dobre nastawienie, 10 litrow kawy i sen raz w tygodniu plus tabletki na bol glowy
One, two, Freddy's coming for you. Three, four, better lock your door. Five, six, grab your crucifix. Seven, eight, better stay awake. Nine, ten, never sleep again
Dodano: 2009-03-19 09:28
| jagoo napisał(a): |
przeciez mozna isc w dwie strony, aj potrafie zarwac nocke i na impreze i na nauke na studiach wystarczy dobre nastawienie, 10 litrow kawy i sen raz w tygodniu plus tabletki na bol glowy |
Mi już niestety w takich sytuacjach organizm daje żółtą kartkę :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2009-03-19 09:38
| jagoo napisał(a): |
przeciez mozna isc w dwie strony, aj potrafie zarwac nocke i na impreze i na nauke na studiach wystarczy dobre nastawienie, 10 litrow kawy i sen raz w tygodniu plus tabletki na bol glowy |
ciekawe ile tak pociągniesz ...
.
Dodano: 2009-03-19 16:41
10 litrów kawy ciekawe ... mi po 4-5 kubkach serce tak wali, że po 10 wywieźliby mnie w czarnym worku ... co do imprez to dla mnie 3 to jest optymalna impreza wyjścia, ew 4, pracowałam jako kelnerka i wiem jak dobijają klienci, którzy wyjść nie mogą
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2009-03-19 23:41
a tam, za szybko sie starzejecie.moi staruszkowie maja ponad 40 lat i do rana bawia sie na takich imprezch jak EP wiec mam to w genach, tzn mocna glowe do dluuugich imprez'p
a zycie za krotkie jest aby konczyc wczesniej impreze^^
One, two, Freddy's coming for you. Three, four, better lock your door. Five, six, grab your crucifix. Seven, eight, better stay awake. Nine, ten, never sleep again
Dodano: 2009-03-20 08:52
No to będzie okazja się odkuć 4 kwietnia w klubie Liverpool na MordFabrik 
"Tonight's the night..."
Dodano: 2009-03-20 09:02
| jagoo napisał(a): |
| a tam, za szybko sie starzejecie.moi staruszkowie maja ponad 40 lat i do rana bawia sie na takich imprezch jak EP wiec mam to w genach, tzn mocna glowe do dluuugich imprez'p
a zycie za krotkie jest aby konczyc wczesniej impreze^^ |
Ehh...zależy od człowieka. Wiesz, w zeszłym roku na zawał zmarł kumpel, z którym siedziałem w jednej ławce w podstawówce. Po tym stwierdziłem, że nie będę lekceważył sygnałów od organizmu.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2009-03-24 15:07
| jagoo napisał(a): |
| Nie podoba mi sie to we Wro że koniec super imprez jest np o 3(...) Albo brakuje dobrej ekipy albo dobrych stymulantow :) |
Popieram, szkoda, że o 3 się kończy. Ale są kluby gdzie kończy się o 5 więc żaden problem przenieść się potem do następnego :wink:
Ja też lubię cało nocne imprezy. Nie baluję tak zbyt często więc raz na ruski rok można sobie pozwolić :) W sobotę jak wylazłem o 20 z chaty tak wróciłem do niej dopiero przed 6 w niedziele :) I nie wracałem bo spać mi się chciało tylko ani grosza już nie miałem, a poza tym kolejny klub już zamykali w, którym siedziałem :|
Nie ściemniaj Crommek, że słaby z Ciebie imprezowicz bo na Tombstone w Livcu całkiem długo wytrzymałeś :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2009-03-24 15:13
| jagoo napisał(a): |
przeciez mozna isc w dwie strony, aj potrafie zarwac nocke i na impreze i na nauke na studiach wystarczy dobre nastawienie, 10 litrow kawy i sen raz w tygodniu plus tabletki na bol glowy |
10 litów kawy = 40 kubków ... ciekawe. Ja kiedyśs wypiłem 7 pod rząd i jak naćpany chodziłem, więc droga panienko nie wierze w Twoje moce przerobowe.
Zgodzę sie, ze można zrobić 3-4dniową bibę, z mała iloscia snu, ale gwarantuje Ci, że potem padniesz. Chyba, że prawie w ogole alkoholu nie pijesz i nie palisz fajek ...
.
Dodano: 2009-03-24 23:46
Też żałuje że w Wagonie nie można dłużej się pobawić, niestety taki jest rozkaz od właścicieli i koniec max 3:00, choc pamiętam jakoś z 3 lata temu wychodziło się z Wagonu nad ranem... to były czasy :)
FallenAngelsParty.wordpress.com
Dodano: 2009-03-25 07:47
| Faust66 napisał(a): |
| Też żałuje że w Wagonie nie można dłużej się pobawić, niestety taki jest rozkaz od właścicieli i koniec max 3:00, choc pamiętam jakoś z 3 lata temu wychodziło się z Wagonu nad ranem... to były czasy :) |
yep that's right, kiedyś za tamtych jeszcze czasów wypaliłem z tamtąd gdzieś przed 6 :D
Dodano: 2009-03-26 01:23
Wiesz... jest takie cos jak porownanie, czyli nie zdaza CI sie mowic ze cos robisz z przesada i zbytnio to powiekszasz?
No nie wazne.. klucic sie nie bede, to ni 40 kaw, a max z 6-7 ale nie ruszaja mnie zbytnio, a tak sie mowi skad ja pochodze wiec konflikt rozwiazany
A bawic sie mam zamiar do samej smierci bo szkoda mi zycia na nude i szarosc
One, two, Freddy's coming for you. Three, four, better lock your door. Five, six, grab your crucifix. Seven, eight, better stay awake. Nine, ten, never sleep again